Jeden z moich ulubionych wakacyjnych produktów! Po żadnym innym kosmetyku opalona skóra nie wygląda tak pięknie jak po Bielendzie. Podchodzę z dużą dozą rezerwy do wszystkiego, co nosi nazwę „eliksiru” 🙂 Ale w tym wypadku za nazwą stoi jakość. Dwufazowy olejek nie tylko sprawi, że skóra po opalaniu będzie miękka i nawilżona, ale przede wszystkim znajdujące się w nim złote drobinki przeniesione na ciało nadadzą skórze kapitalny blask. Dzięki temu opalona skóra wygląda bosko! Efekt jest rewelacyjny – elegancki i promienny. Do tego pięknie pachnie – delikatnie i subtelnie (mam awersję do mocnych kwiecistych lub perfumowanych balsamów i innych pochodnych produktów).

Z racji częstych wyjazdów przerobiłam już wiele rozświetlających „magicznych” cudeniek, dlatego tym chętniej dzielę się opinią na temat kosmetyku, który rzeczywiście ma takie właściwości, jakie obiecuje producent. Jeśli wybieracie się w miejsce, w którym wasza skóra zazna sporo Słonka i będziecie chciały nie tylko pielęgnować, ale i podkreślić wakacyjną opaleniznę mieniącą się drobinkami złota poświatą – z czystym sumieniem polecam Złoty Eliksir do ciała marki Bielenda. Będziecie zachwycone! Do odważnych świat należy, ale produkt dedykowany raczej dla pań 🙂