Nasza planeta to wiele cudownych miejsc, które zachwycają swoim wyglądem. Część z nich to naturalne dzieła Matki Natury, inne są wytworem naszej cywilizacji. Nie wszystkimi jednak będzie nam dane cieszyć się przed długi czas.

Zmiany klimatyczne, coraz większe zanieczyszczenie środowiska, a nawet fale turystów sprawiają, że czasu na odwiedzenie niektórych zakątków naszego globu mamy coraz mniej. Oto miejsca, które warto odwiedzić, póki jeszcze istnieją.

Morze Martwe

O tym leżącym na granicy Jordanii i Izraela akwenie słyszeliśmy wszyscy. To nie tylko miejsce, w którym znajduje się najgłębsza depresja na świecie, ale również popularna atrakcja turystyczna. Wiele osób przyciąga tam fakt zasolenia, które jest tak duże, że pozwala unosić się na wodzie również osobom, które nie potrafią pływać. Niestety, Morze Martwe znika. Przez ostatnie 50 lat poziom wody obniżył się o 25 metrów. Spowodowane jest to również działalnością człowieka. Jeśli nie uda się zapobiec kolejnym spadkom poziomu wody, Morze Martwe najpewniej wyschnie całkowicie. Stracimy nie tylko możliwość podziwiania tego cudu natury, ale również korzystania z jego właściwości. Woda z Morza Martwego pomaga bowiem w leczeniu wielu chorób skórnych.

Wielka Rafa Koralowa

To kolejny cud natury, który każdego roku przyciągał rzesze osób chcących zanurzyć się w podwodny świat i móc podziwiać największą rafę koralową na świecie. Niestety, ten zdumiewający organizm umiera, a wraz z nim setki gatunków ryb i morskich zwierząt. Dlaczego tak się dzieje? Kluczowe znaczenie mają wysokie temperatury. To one, w połączeniu z zanieczyszczeniem wody przyczyniają się do bielenia i obumierania koralowców. Naukowcy prognozują, że australijska Wielka Rafa Koralowa może całkowicie zniknąć do 2030 roku.

Seszele

Kolejnym miejscem, które może zniknąć są malownicze i bajkowe Seszele. Ich problem również wiąże się z podwyższonymi temperaturami i obumieraniem koralowców. W tym miejscu, stanowią one bowiem ochronę wyspy. Gdy koralowce znikną zacznie się erozja plaż oraz podniesienie poziomu wody. Naukowcy szacują, że proces ten potrwa od 50 do 100 lat. Potem Seszele po prostu znikną z mapy naszego świata.

Wenecja

Cudowne miasto na wodzie również boryka się z problemami, które mogą przyczynić się w końcu do całkowitego zalania tego malowniczego zakątka. Obecnie wystarczy bowiem większa ulewa by spora część miasta, w tym jego główne zabytki zostały zalane wodą. Proces ten nasila się. Jeszcze w 1900 roku plac św. Marka został zalany zaledwie 10 razy, natomiast sto lat później liczba ta to aż 60 razy. W ciągu najbliższych 70 lat miasto może znaleźć się pod poziomem morza. Warto więc wybrać się tam teraz, póki wciąż kusi swoją urodą.

Taj Mahal

Wspaniałe mauzoleum, jeden z siedmiu cudów świata i jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych Indii również musi walczyć o swoje przetrwanie. Budynek niszczeje. Wpływ na to ma przede wszystkim rozwój przemysłu i ruchu samochodowego a co za tym idzie również zanieczyszczeń. Nie bez znaczenia są również rzesze turystów, które każdego dnia odwiedzają ten budynek. Zagrożenie jest tak duże, że UNESCO zastanawia się nad zamknięciem dostępu do mauzoleum dla turystów. Dodatkowym problemem jest także obniżający się poziom rzeki Jamuna, która przebiega zaraz obok mauzoleum – drewno w jego fundamentach musi pozostać nawilżone, by nie doprowadzić do zawalenia.

Egipskie Piramidy

Ich istnieniu oraz słynnemu Sfinksowi zagraża zarówno naturalna kolej rzeczy, jak i działalność człowieka. Obecnie podstawy, na których stoją egipskie piramidy ulegają coraz większemu osłabieniu. To erozja wynikająca z zanieczyszczeń środowiska sprawia, że legendarne grobowce wielkich faraonów chwieją się w posadach. Aby je chronić zakazano już wycieczek na koniach i wielbłądach. Wciąż jednak turyści mogą dotykać skalnych bloków, a nawet próbować wspinać się na piramidy co dodatkowo pogarsza ich stan. Nie możemy również wykluczyć, że prędzej czy później nie staną się one ofiarą zamachu terrorystycznego i nie zostaną zniszczone.